poniedziałek, 19 marca 2012
To skomplikowane
Niby wszystko dobrze, a wszystko po staremu... Do niczego się nie spieszę. Zaakceptowałam sytuację. Chyba tylko dlatego, ze Go kocham... Nikt mi nie każe już wychodzić za mąż... I w ogóle wychodzić za mąż... Nie wiem czy będziemy kiedykolwiek w stanie się "zharmonizować". Nie chcę żyć tak jak inni. Może tylko w Bogu widzę miłość mojego życia? Tak bardzo zmierzam ku Niemu mimo licznych błądzeń... Niczego nie kończę, bo Go kocham, ale kiedyś to nastąpi... i to nie z mojej strony. Sam zrozumie...
piątek, 9 marca 2012
Kryzys
Mam kryzys z D. Jestem wegetarianką, on tego nie rozumie. Zaczęłam medytować, poszukuje, on tego nie rozumie. Nie wiem co robić, bo go kocham a on chyba mnie nie... Jeśli do siebie nie pasujemy to kochać to pozwolić komuś odejść, ale może skoro to miłość to Miłość wszystko przetrzyma?
Subskrybuj:
Posty (Atom)