Sesja nadal trwa... już dość nawet książek nie otwieram nie mam siły... nie ma bata... trudno będę musiała zarobić na warunki! ech... fajnie byłoby znaleźć pracę podniosłoby to naszą rodzinę na nogi...
taki głupi okres teraz... bo z D. się nie widzę... jutro się widzimy - częstotliwość 1 tydzień, gdy widzieliśmy się nieomal codziennie... on inżyniera broni za tydzień... ja ostatnie egzaminy.... ech.... zrobiło się jakoś tak... tęsknię, ale... jakoś tak... nie wiem... Chcę wiosnę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz